Miód nasz powszedni

Ekologia
miód
06.07.2021
04:42

Wywiad z Lidią Moroń-Morawską

Gdyby nie pszczoły, człowiek by nie przeżył. Albert Einstein mawiał, że po wyginięciu pszczół ludziom pozostaną najwyżej cztery lata życia. I to nie są czcze pogróżki. Pszczoły zapewniają istnienie większości roślin na świecie. Bez zapylaczy przyroda nie mogłaby funkcjonować, do tego produkowany przez pszczoły miód to znakomity środek na wiele ludzkich dolegliwości, w dodatku niezwykle smaczny i różnorodny w smaku. Ważne jest jednak, by miód pozyskiwać ze sprawdzonych źródeł, bo tak jak z wieloma produktami się dzieje i on bywa fałszowany.

bees-326337_1920.jpg

Na rozmowę o prawdziwych miodach, o szacunku dla natury i praktycznych aspektach miodów umówiłem się z Lidią Moroń-Morawską – współwłaścicielką Pasieki Morawskich z Małopolski, którą prowadzą wspólnie z mężem Mateuszem. Są autorami „Wielkiej Encyklopedii Pszczelarskiej”. Lidia jest prawdziwą pasjonatką, skarbnicą wiedzy pszczelarskiej i aktywistką ekologiczną. Pasieka Morawskich jako jedyna w Małopolsce i jedna z nielicznych w Polsce wytwarza miód w sposób ekologiczny.

Lidia Moroń-Morawska fot. Promotor Kulinarny.jpg

Co to znaczy, że miód jest ekologiczny?

Przede wszystkim w pasiekach ekologicznych nie wolno stosować żadnych syntetycznych środków do walki z warrozą (czyli kleszczem pszczół). To zdecydowanie najtrudniejszy warunek jaki trzeba spełnić. Ponadto pasieki ekologiczne muszą być zlokalizowane na terenie wolnym od intensywnych upraw oraz roślin genetycznie modyfikowanych.

Dlaczego populacja pszczół tak gwałtownie się zmniejsza?

Wpływa na to ma bardzo wiele czynników. Głównie przyczyniają się do tego źle używane opryski tzn. stosowane w trakcie dnia podczas lotów zapylaczy lub mieszanie kilku oprysków na raz. Przez co powstają niezbadane nowe substancje o bardzo długim działaniu – niestety szkodliwym. Drugim czynnikiem są ogromne monokultury, które po przekwitnięciu są pustynią bez pokarmu dla owadów.

Jednak największą uwagę należy zwrócić na dzikie zapylacze, o które nikt nie dba. Tempo wymierania owadów jest około 8-10 x szybsze niż ssaków. My pszczelarze możemy reagować, gdy widzimy, że naszym pszczołom coś zagraża lub gdy nie mają co jeść przewozimy je w lepsze miejsce. Dzikie zapylacze działają skuteczniej niż sama pszczoła miodna, bo ludzie nie są w stanie zapewnić równomiernego napszczelenia całego kraju.

fot. Pasieka Morawskich (2).JPG

Dlaczego powinniśmy szczególnie zadbać?

Główne źródła podają, że 90% żywności na świecie zapewnia 100 gatunków roślin, z tego 75% wymaga zapylenia przez pszczoły. Wniosek nasuwa się sam.

Gdzie kupować dobry miód?

Przede wszystkim u pszczelarzy. Trzeba pamiętać też, że dobry miód krystalizuje. W zależności od odmiany krystalizacja zachodzi w różnym tempie i miód może mieć różną grubość kryształów, ale po roku praktycznie każdy powinien być skrystalizowany.

Co powinno znajdować się na etykiecie miodu?

Sporo informacji, ale moim zdaniem najważniejsze są dane pszczelarza. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości zawsze można zadzwonić lub napisać i upewnić się czy mamy dobry produkt. Poza tym na etykiecie musi znaleźć się odmiana miodu, czyli np. czy mamy miód nawłociowy lub spadziowy.

Gdzie szukać informacji o poszczególnych pasiekach?

Myślę, że internet to najłatwiejsze źródło, ale ja nie wybrałabym pozycji z top 10 Googla. Można poszukać na stronach Wojewódzkich Związków Pszczelarzy danych do członków. Sądzę też, że na Facebooku lub Instagramie można znaleźć konta prawdziwych pasjonatów.

Lidia i Mateusz fot. Pasieka Morawskich.jpg

Jak odróżnić miód prawdziwy od fałszowanego?

Niestety to bardzo trudne pytanie. Jesteśmy autorami "Encyklopedii Pszczelarstwa" i pomimo całej wiedzy, wiemy jak trudno wykryć zafałszowania w domowych warunkach. Głównie mam na myśli zafałszowania dotyczące dokarmianie pszczół cukrem w trakcie sezonu. W internecie można znaleźć metodę "na zapałkę" lub "na ołówek kopiowy", ale te doświadczenia można między bajki wsadzić. Nie mają one żadnych naukowych podstaw. Najlepszym świadectwem dla dobrego miodu jest krystalizacja. Miody wiosenne mają tendencję do szybkiej krystalizacji i kremowej konsystencji. Miodu rzepakowego praktycznie nigdy nie można kupić w formie płynnej. Miód ten krystalizuje do 2 tygodni od odebrania z ula. Miody z lata mogą krystalizować nawet rok w temperaturze pokojowej. Najdłużej płynny pozostaje miód akacjowy i spadziowy. Te miody z kolei krystalizują grubymi kryształami oraz bardzo twardo.

Co to są ziołomiody?

Dobrze, że poruszasz ten temat. Ziołomiody moim zdaniem to jawne wprowadzanie konsumentów w błąd. Nazwa sugeruje, że jest to miód z ziół. To absurd, nazwa dla tego produktu już dawno powinna zostać zmieniona. Ziołomiód powstaje poprzez podanie syropu cukrowego wraz z wyciągiem dowolnej rośliny pszczołom. Pszczoły przerabiają ten cukier i wkładają go do plastrów jak miód. Jasne, robotnice dodają do tego swoje enzymy, wzbogacając ten cukier o wartość przeciwdrobnoustrojową. Jednak nadal jest to zwykły cukier, a nie nektar, który zawiera mnóstwo fantastycznych dla naszego zdrowia składników.

Jak stosować miód, żeby nie tracił swoich właściwości?

Miód można potraktować jak żywy organizm. 42°C jest dla nas śmiertelna przy dłuższej ekspozycji jak i dla sporej grupy enzymów w miodzie. Co prawda pocieszające jest to, że w miodzie mamy też dużo lizozymu. Ten enzym u nas np. dezynfekuje oko. Lizozym wytrzymuje kilkuminutową ekspozycję na temperaturę 63°C, ale za to jest wrażliwy na promienie UV. Dlatego nie wolno miodu trzymać na parapecie w kuchni. Sami lubimy zimą wypić gorącą herbatę z miodem, ale wtedy trzeba mieć świadomość, że stracimy część cennych właściwości.

Jak przechowywać miód?

Teoretycznie miód powinno się przechowywać w temperaturze poniżej 18°C i w ciemnym miejscu. W takich warunkach wolniej rozpadają się enzymy pszczele. Jednak my miód, który aktualnie używamy trzymamy w kuchennej szafce (tylko nie takiej, która sąsiaduje ze źródłami ciepła takimi jak piekarnik lub zmywarka). Miód trzymany w lodówce bardzo mocno krystalizuje i staje się bardzo twardy. Jednak, jeśli komuś to nie przeszkadza to lodówka będzie najlepszym miejscem przechowywania.

Moim zdaniem pszczelarz przechowuje miód przez większość czasu i to on powinien zadbać, o prawidłowe warunki przechowywania, aby miód, który sprzedaje cechował się najwyższą jakością.

Co z dobrodziejstw pracy pszczół mamy jeszcze?

Na to pytanie można napisać kolejną książkę. Myślę jednak, że trzeba zwrócić uwagę na wciąż niedoceniany pyłek pszczeli. W miodzie pszczoły mają węglowodany, aby mieć siłę do pracy, ale to w pyłku natura daje nam wszystkie aminokwasy (i to w zrównoważonych proporcjach), witaminy, mikroelementy i fitohormony. Dzięki temu pyłek pszczeli uzupełnia wszelkie niedobory w nieprawidłowo zbilansowanej diecie, działa on krwiotwórczo, reguluje metabolizm, obniża poziom cholesterolu i bardzo podnosi naszą odporność. Warto zgłębić temat pyłku. Choć nie jest specjalnie smaczny, to naprawdę warto wprowadzić go do swojej diety zwłaszcza jesienią i zimą.

Lidia i Mateusz prowadzą świetnie swoje media społecznościowe na których relacjonują życie pasieki – zapraszam na ich instagram https://www.instagram.com/pasieka_morawskich/?hl=pl

Dodatkowe informacji o miodach z Pasieki Morawskich http://miodymorawskich.pl/

Zamknij
W celu poprawienia jakości usług korzystamy z plików cookies. Pozostając na stronie, wyrażasz zgodę na wykorzystanie tej technologii Więcej informacji