Fabryka Absolutu

Kultura
kultura
23.04.2021
02:30

Śmiertelnie poważne sprawy z przymrużeniem oka

Książka Fabryka Absolutu została napisana niemal 100 lat temu, ale i za 100 lat pewnie także nie traci na aktualności. To historia Marka, genialnego naukowca, który tworzy urządzenie, przypominające perpetuum mobile. Niestety produktem ubocznym działania wynalazku jest wytwarzanie Absolutu (Boga w czystej postaci), który jest powodem wielu niesamowitych zjawisk odciskających piętno na całej ludzkości. Jakich?

Nieskończony dobrobyt, odłamy przeróżnej wiary, nadprzyrodzone zjawiska spowodowały zburzenie porządku do tej pory istniejącego na świecie. Ekonomia w dzisiejszej postaci przestaje istnieć. Ludzie dzielą się na sekty, klany, mniejsze i większe społeczności. Granice państwa zmieniają swój przebieg, niektóre państwa przestają istnieć. Fabryki pracują bez udziału ludzkiej energii i produkują wszystkiego w nieograniczonych ilościach za darmo. Banki rozdają wszystkie pieniądze, jakie w nich się znajdują. Oświetlenia miast, ciepło w domach są dostępne za darmo.

dobro i zlo

Dobro nie istnieje bez zła

W myśl starego przysłowia ,,każdy kij ma dwa końce”, obok dobrych rzeczy zaczynają się dziać i złe. Powstają konflikty, kataklizmy, wojny, potworności – których są ludzie i ich zachowanie. Narasta konflikt na tle światopoglądowym. Wodospad nienawiści spada na cały świat. Wybucha Wielka Wojna światowa. Nie jest ważny styl narracji, lecz przesłanie, które autor chce nam przekazać. Nie chce nikogo ośmieszyć, ale przestrzec przed społecznym skazywaniem na monoteizm, głupotą, ślepotą, egoizmem, chciwością i pandemonium świata, które człowiek może sam sobie urządzić. Autor wyśmiewa małostkowość ludzi i ich nieokiełznane emocje, zmusza do głębokiej refleksji i filozoficznego spojrzenia na zagrożenia przetrwania gatunku ludzkiego. Na to, iż człowiek sam sobie robi największą krzywdę ignorując naturę oraz siebie samego. Całe życie poszukuje celu, sensu, prawdy, dobrobytu, szczęścia. Natomiast to wszystko jest w zasięgu jego ręki, lecz nie potrafi po to sięgnąć. Walczy o obronę malutkiej cząsteczki swojej prawdy nie patrząc na perspektywę całej prawdy. Coś w rodzaju jak w debacie politycznej w filmie DZIEŃ ŚWIRA Marka Koterskiego. „Nasza jest Polska tylko! Tylko my – Polacy! Jest tylko jedna racja! I ja! My ją mamy! Jedna jest racja, lecz ona jest przy nas! Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!”

Przeraźliwie aktualna

Ciarki przechodziły po moim ciele czytając tą książkę, wiedząc, że była napisana niemal 100 lat temu. Nieodparte wrażenie, że czytane słowa napisane były przed chwilą, nie opuszczała mnie do ostatniej strony. Uważam, że ta książka czytana za kolejne 100 lat również będzie aktualna, jeśli do tego czasu ludzkość jeszcze będzie istnieć. Może to wpływ Absolutu?

ksiazki

Informacje o książce
Tytuł: Fabryka Absolutu,
Autor: Karel Capek

Opis: Na terenie Czech wyprodukowano Boga. Maszyny zwane karburatorami zaczęły masowo wytwarzać Absolut. W pewnym momencie było go już tak dużo, że postanowiono bombardować nim Anglię. Nastała na świecie nieograniczona obfitość wszystkiego, czego ludziom potrzeba. Ale ludziom potrzeba wszystkiego, tylko nieograniczonej obfitości. Zauważono, że Absolut potrafi przypodobać się ludowi i wszędzie przybiera mentalność danego kraju. W cesarstwie niemieckim Absolut natychmiast stał się państwowy, w Polsce działał jak jakiś gatunek alkoholu, a w Czechach na przykład zachowywał się jak indywidualista.

Zamknij
W celu poprawienia jakości usług korzystamy z plików cookies. Pozostając na stronie, wyrażasz zgodę na wykorzystanie tej technologii Więcej informacji